Na nadchodzący weekend mam dla Was fotograficzną ilustrację wpływu jaki na pracę florystyczną ma wykorzystanie białego lub czarnego tła - na przykładzie dwóch jesiennych dekoracji, ułożonych w zrobionych przeze mnie wazonikach z konopnego sznurka (metoda oklejania balonika).

Spójrzcie sami, jak bardzo na odbiór motywu głównego zdjęcia wpływa jego tło, i oceńcie sami - które jest w którym przypadku lepsze?
 
 
Dzisiaj kilka zdjęć moich mini-dekoracji wpisujących się w modny ostatnio trend recyclingu; Unia Europejska wycofuje z tradycyjnego obrotu ten typ żarówek, więc proponuję byśmy jako floryści je przygarnęli :-)

Żarówkowo-szklane tło wygląda tu atrakcyjnie na zdjęciach ponieważ zadbałam, by nie było w nim zbyt wiele odbić - ani światła, ani innych przedmiotów, oświetleniem było światło zewnętrznej lampy błyskowej odbite od białego sufitu, woda wlana do środka jest czysta, a tło za szkłem ma jednolity kolor i jest równomiernie doświetlone.

Zwróćcie też uwagę na ostatnie, trzecie zdjęcie - czasami jeśli mamy dwie podobne kompozycje, ciekawy efekt da wykorzystanie jednej z nich (lub jej fragmentu) jako tła do drugiej. W tym celu stawiamy ją nieco z tyłu i z boku, a na aparacie nastawiamy małą głębię ostrości, czyli niską wartość przesłony (A).
 
 
Dzisiaj mam dla Was serię zdjęć kompozycji w wykonanych przeze mnie naczyniach. Pamiętacie technikę tworzenia naczyń poprzez oklejanie balonika papierowymi serwetkami? Zmodyfikowałam ją nieco zastępując serwetki wełenką, i oto rezultaty.

Poniższe zdjęcia to również doskonały przykład jak duży wpływ na wygląd danej kompozycji ma tło zdjęcia - białe, czarne czy zaaranżowane z rekwizytami. Zwróćcie również uwagę jak drobiazgi - takie jak podstawka z plastra sosny, brzozowy pieniek czy mini kłębuszek wełny, czyli powtórzenie materiału, z którego wykonane jest naczynie - są przysłowiową "wisienką na torcie" jeśli chodzi o zdjęcie. To łatwe to dołożenia, drobne i uniwersalne elementy kompozycji, które uatrakcyjniają zdjęcie - u mnie w studio zawsze mam takich drobiazgów całą kolekcję.
 
 
Na ForumKwiatowym.pl pojawił się właśnie mój kolejny artykuł z serii "Florysta za obiektywem" - tym razem pierwsza część rozważań nad rolą programu do cyfrowej obróbki zdjęć Adobe Photoshop w fotografii florystycznej. Zdania na jego temat są podzielone - a prawda zapewne leży gdzieś pośrodku ;-)

W czym może nam pomóc Photoshop? Czy warto poświęcić trochę czasu na jego naukę? Czy rzeczywiście "wszystko" potrafi? A jeśli nie, w czym może nas zawieść? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie tutaj.

Artykuł ilustrują zdjęcia kwiatów, które zostały nieco zmodyfikowane właśnie w Photoshopie - jeśli chcecie obejrzeć więcej tego typu zdjęć, zapraszam do mojego portfolio zdjęć kwiatów - FlowerLens.
 
 
Dzisiaj mam dla Was nową Galerię Inspiracji - prosto z egzotycznego świata roślin. Spójrzcie, co można "podpatrzeć obiektywem" w Szklarni Ogrodu Botanicznego UW w Warszawie - galerię znajdziecie tutaj.

Kilka zdjęć - w tym te dwa poniżej - to zdjęcia maciupkich roślinek porastających podłoże, które przez wielu zwiedzających pozostają niezauważone - a przecież są piękne. Dlatego doczekały się swoich portretów na moim blogu - a następnym razem, kiedy odwiedzicie te szklarnie, spójrzcie również pod nogi ;-)
 
 
Kocham letnią florystykę - jej intensywne barwy, bogactwo materiałów i ciepłe światło słońca, przy którym niepotrzebne są żadne lampy błyskowe. I w ten sposób do portfolio może dołączyć ta oto stylizacja :-)
Jak widać, przy zdjęciach przedstawiających nie tylko naszą pracę, ale całą stylizację, warto czasami pokusić się o dodanie na komputerze ozdobnej ramki - w końcu ekspozycja jest najważniejsza!
 
 
Tak Wam się podobała pierwsza porcja motyli, że przygotowałam następną. I jakoś tak się złożyło, że i te wszystkie piękne motylki, które sfotografowałam, grzecznie przysiadły akurat a mocnych punktach zdjęcia :-)
 
 
Dzisiaj mam dla Was - dla inspiracji - 3 zdjęcia przepięknych motyli, które właśnie na moment przysiadły na liściu, i moment ten udało mi się uchwycić aparatem.

Dlaczego motyle? Po pierwsze dlatego, że połączenia kolorystyczne na ich delikatnych skrzydełkach mogą być dla nas fascynującą inspiracją z piękna natury. I po drugie dlatego, że motyle są niezwykle wdzięcznym motywem do fotografowania, na podstawie którego łatwo można wytłumaczyć wiele zasad i technik w fotografii.

Przyjrzyjmy się więc poniższym zdjęciom - niedawno ukazał się na Forum Kwiatowym mój artykuł o zasadzie trójpodziału i mocnych punktach zdjęcia (znajdziecie go tutaj). Jego ideą było przekonanie Was, że najciekawsze kompozycyjnie zdjęcia posiadają motyw główny umieszczony nie w samym środku kadru, ale właśnie w jednym z jego punktów mocnych. I spójrzmy na poniższe motyle - kadry bynajmniej nie są puste czy niezrównoważone, a każdy motyl znajduje się dokładnie w punkcie przecięcia linii trójpodziału.

Zdjęcia te to także doskonała ilustracja wykorzystania niskiej wartości przesłony do uzyskania efektu rozmazanego tła :-)
 
 
W muszce powyższego celownika nie ma nic... Czy to błąd? Tak, jeśli polujemy na zwierzynę z bronią palną lub torpedujemy łódź podwodną wroga... Nie, jeśli polujemy obiektywem na ciekawy kadr pokazujący naszą pracę florystyczną ;-)

Zaintrygowani? W takim razie mam przyjemność zaprosić Was do lektury mojego kolejnego artykułu, który właśnie ukazał się na ForumKwiatowym.pl: Florysta za obiektywem: Na celowniku, czyli kadrowanie cz. II :)
 
 
Przerwa majowa już za nami, wiosna też już przyszła, a ja ciągle pracuję nad moim nowym projektem florystyczno-edukacyjnym - ale to na razie początki, nie chcę zapeszyć - ale proszę trzymajcie za mnie kciuki! :-)

Oczywiście nie zapominam również o FotoFlorystyce i jej głównym temacie, czyli fotografii dla florystów. Od dzisiaj znajdziecie na ForumKwiatowym.pl kolejny mój artykuł, tym razem poświęcony kadrowaniu. Myślę, że to ciekawy i bardzo przydatny temat, więc jeszcze do niego powrócimy, a na razie zapraszam do lektury cz. I - znajdziecie go tutaj.