Myślę że chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że przy fotografowaniu prac florystycznych najbardziej frustrująca jest sytuacja, kiedy robimy zdjęcie przepięknej kompozycji, a w kadrze traci ona większość swojego uroku. W końcu fotografujemy, by utrwalić jej urodę (i nasze florystyczne dokonania, oczywiście ;-), a tu ona uparcie odmawia współpracy. I to nawet jeśli zdjęcie jest poprawne technicznie – ostre, dobrze naświetlone itp. – niektóre aranżacje po uwiecznieniu w kadrze zmieniają się w nijakie i nieatrakcyjne.

Dlaczego tak się dzieje i czy można coś na to poradzić?

Powodów jest tu, niestety, sporo, ale napiszę o dwóch najważniejszych. Po pierwsze, praca florystyczna jest czymś przestrzennym, często z każdej strony wyglądającym inaczej, i tworzymy ją mając na uwadze układ jej elementów w przestrzeni trójwymiarowej. Tymczasem spójrzmy na zdjęcie – jest ono tak naprawdę dwuwymiarowe, a więc spłaszcza naszą pracę i pokazuje ją tylko od jednej strony. Do tego spłaszcza perspektywę, elementy położone w głębi są nieoświetlone, a innych w ogóle nie widać – i w rezultacie zakłócone zostają proporcje pracy, odbieramy ją jako mniej harmonijną, niż jest w rzeczywistości.

Po drugie, źródłem problemu jest często duży rozmiar prac. Spójrzmy na zdjęcia prac, np. w Internecie – z reguły małe kompozycje wyglądają na fotografii o wiele bardziej atrakcyjnie, niż te duże. Tak samo w przypadku bukietów – niewielki, o zwartej budowie i jednym poziomie kwiatów będzie w kadrze prezentował się o wiele lepiej niż większy, w którym wykorzystaliśmy np. wystające znacznie ponad jego główny zarys trawy. Powód jest tu bardzo prozaiczny i tak naprawdę matematyczno-fizyczny – im większa praca, tym większemu pomniejszeniu ulegnie na zdjęciu, czyli zgubi więcej swoich szczegółów, mogą się również pojawić nieatrakcyjnie wyglądające duże puste przestrzenie (np. w wypadku wyżej wymienionych traw). Patrząc na takie zdjęcie nie dostrzeżemy również żadnych niuansów, tekstur, niewielkich elementów – a są one przecież ważną częścią kompozycji. Podsumowując – optyczne pomniejszanie wielu pracom nie sprzyja.

Pozostaje więc pytanie, jak sobie z tym problemem radzić? Na szczęście nie dotyczy on każdej pracy florystycznej, ale jeśli się na niego natkniemy, jest kilka sposobów, które możemy zastosować, by nakłonić taką niefotogeniczną kompozycję do lepszej współpracy z naszym obiektywem.

Dzisiaj napiszę o jednym takim sposobie, tak naprawdę bardzo łatwym i przyjemnym, chociaż wymagającym dostępu do komputerowego programu obróbki zdjęć (nie musi on być skomplikowany, może to być nawet darmowy software z Internetu lub program dodany do aparatu). Ja nazywam tą technikę tworzeniem zdjęć-kolaży, od francuskiej sztuki kolażu, chociaż nie jest to oczywiście nazwa zbyt poprawna. Chodzi o to, by w jednym kadrze, czyli na jednym zdjęciu, złożyć nowe zdjęcie składające się z kilku pomniejszych.
Przykładowo, jeśli fotografujemy duży bukiet, możemy do naszego kolażu wykorzystać jedno zdjęcie ukazujące go w całości – które pokaże klientowi jego ogólną formę, i 2-3 zdjęcia tylko jego fragmentów, tzw. zbliżenia, by pokazać jego najbardziej atrakcyjne elementy. Połączone razem dadzą lepsze wyobrażenie o tym, jak ten bukiet w rzeczywistości wygląda, niż jakakolwiek pojedyncza fotografia.

A teraz przykład praktyczny. Oto kompozycja wykonana przez panią Kingę Jeziorską-Wieliczko na zeszłotygodniowym pokazie na WGRO. Kompozycja jest prosta, ale niesamowita – przynajmniej na żywo, bo jeśli pokażemy ją na jednym zdjęciu, moim zdaniem nie docenimy uroku jej szczegółów:
Picture
Natomiast jeśli stworzymy dla niej zdjęcie-kolaż, zwracając uwagę na pewne jej szczegóły, dużo lepiej uda nam się oddać jej pełną urodę i wyraz:
Picture
I drugi przykład, kompozycji w naczyniu wykonanej podczas kursu na poziomie florysty w warszawskiej Szkole Florystycznej Małgorzaty Niskiej. Na żywo przepiękna, na pojedynczym zdjęciu, i to jeszcze wykonanym w trudnych warunkach, niezbyt atrakcyjna ze względu na swój ogromny rozmiar (ok. 1,5m) i idące za tym zbyt duże pomniejszenie, o którym pisałam:
Picture
I ta sama kompozycja na kolażu, który pokazuje na kilku zbliżeniach pracę z kwiatami:
Picture
Na dzisiaj wystarczy, a już niedługo zapraszam na kolejny post o tym, jakie są zalety zdjęcia-kolażu i w jakich sytuacjach najlepiej go wykorzystać. Zapraszam ponownie!
 


Comments




Leave a Reply