Temat światła w fotografii jest tematem fascynującym, bo przecież bez światła nie ma fotografii. Ale jest również tematem niezwykle obszernym, trudnym, skomplikowanym i technicznie kontrowersyjnym. Na domiar złego, jest on dla wielu florystów dość drażliwy... Nic więc dziwnego, że nieco zwlekałam z rozpoczęciem tego wątku, ale myślę że w końcu nadszedł na niego czas...

Zacznijmy od zupełnych podstaw. Pisałam już przy postach o przesłonie, że każde zdjęcie jest definiowane poprzez parametry, które wybierze dla niego albo sam aparat, albo fotograf. Najważniejsze z nich to przesłona, której istotę już raz opisałam, no i właśnie czas, a dokładniej mówiąc - czas ekspozycji.

Ekspozycja to - z definicji - ilość światła padającego na matrycę (w starszych aparatach - na film), potrzebna do zrobienia prawidło naświetlonego zdjęcia. Podczas gdy przesłona decyduje o wielkości otworka, przez które światło poda na matrycę, to parametr czasu decyduje po prostu o tym, jak długo ono na matrycę pada. Jeśli czas będzie za długi, zdjęcie będzie prześwietlone, jeśli za krótki - niedoświetlone. Proste, prawda?

W tłumaczeniu na język potoczny, zdjęcie prześwietlone to zdjęcie zbyt jasne, niedoświetlone - zbyt ciemne. W praktyce spotykamy się jednak często z obiektami czy sceneriami, które chcemy sfotografować, i które są miejscami ciemne, miejscami jasne. Cała sztuka polega wtedy na znalezieniu złotego środka - tak by zarówno to, co w cieniu, i to, co w świetle, było widoczne - chyba że z powodów artystycznych czy innych specjalnie chcemy tą regułę zmodyfikować. Przykładem jest poniższe zdjęcie:
Picture
Elementy szklane są doskonałym przykładem, żeby pokazać istotę światła w fotografii. Zdjęcie po po lewej jest teoretycznie zdjęciem prześwietlonym (za długi czas ekspozycji), na którym fragmenty szkła są praktycznie niewidoczne - chociaż elementy kwiatowe są oświetlone jedynie trochę zbyt mocno, i są dobrze widoczne, a tło jest idealnie białe. Zdjęcie środkowe to kompromis, czyli opcja optymalna - widać zarówno elementy szklane, jak i pozostałe, chociaż tło jest lekko przybrudzone, a żaden element nie jest w 100% oświetlony idealnie. Zdjęcie po prawej jest niedoświetlone (za krótki czas ekspozycji) -  najlepiej widać tu odbicie szklanych elementów w podłożu i najwięcej szklanych detali, ale już pozostałe elementy są zbyt ciemne.

Oczywiście fotografując prace florystyczne z reguły sprawa jest o wiele bardziej jednoznaczna, nie musimy się więc martwić powyższymi rozważaniami. Zrozumienie istoty parametru czasu jest natomiast niezwykle ważne, żeby nauczyć się w pełni wykorzystać swój aparat, i nauczyć się robić zdjęcia prac florystycznych bez ciągłego wykorzystania automatycznej lampy błyskowej . Ale to już kolejny temat ;-)
 


Comments




Leave a Reply